• Wpisów: 3
  • Średnio co: 177 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:45
  • Licznik odwiedzin: 2 167 / 711 dni
 
mojahistoria5821
 
MojaHistoria: To wszystko potoczyło się za szybko...
Nie byłam jeszcze na to gotowa abym mogła zrobić taki ogromny krok na przód. w jednej chwili zyskałam to o czym mogłam sobie dawniej tylko pomarzyć. Z każdym dniem miałam większą wiarę w siebie, w to co robię i chcę robić w przyszłości. Ludzie otaczający mnie byli szczerzy, pomocni, wiedziałam, że zawsze mogę na nich liczyć. Dlaczego to wszystko musiało się tak skończyć?
Miałam wszystko miłość, pasję, szczęście, chęć do dalszego działania, wszystko czego potrzebowałam. A teraz...?
Oprócz, bólu, cierpienia,straty... tylko ŚMIERĆ! Ten wypadek zniszczył moje jak i zarówno moich przyjaciół.
Nie znasz początku... Jestem tu po to aby Tobie o nim opowiedzieć.

Będąc nowym w szkole czułam cholerny strach. Bałam się tego jak ludzie zareagują na ,,nową,,
Kiedy moja mama pozwoliła mi zrezygnować ze starego liceum byłam szczęśliwa, bo w końcu będę mogła robić to o czym marzę. Będę mogła rozwijać się i dzięki temu spełnię swoje najskrytsze marzenie.
Stanąwszy przed budynkiem nie mogłam uspokoić bicia mego serca. Myślałam, że zaraz nie wytrzyma i odleci gdzieś w przestrzeń. W oddali spostrzegłam grupkę nastolatków idących w kierunku drzwi wejściowych, które prowadziły do wnętrza budynku. Uczniowie mieli na sobie czarno białe mundurki z białym kołnierzem, który wystawał spod czarnych sweterków.
- Już się nie mogę doczekać- odezwałam się zachrypłym głosem
-Wierzę Ci skarbie. Pamiętaj, że jeżeli coś pójdzie nie tak to masz do mnie dzwonić, a ja przyjadę najszybciej jak się tylko da - swoim ciepłym, troskliwym uśmiechem zawsze potrafiła mi dać ukojenie jakiego teraz potrzebowałam.
- Dziękuję.
- Dobrze,a teraz już leć. Pomóc Ci zanieść walizkę?
- Nie , dam sobie radę spokojnie - ostatni raz spojrzałam na nią po czym uściskałam i oddaliłam się w kierunku wejścia. Moja mama jest cudowną osoba, która zawsze jest przy mnie cokolwiek by się nie działo. Odmachałam i otwierając drzwi dostrzegłam jak swoim zapłakanym wzrokiem patrzy w moją stronę. Już teraz odwrotu nie było musiałam stawi czoła i dać z siebie wszystko.
ui65_4.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego