• Wpisów: 3
  • Średnio co: 156 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:45
  • Licznik odwiedzin: 2 073 / 627 dni
 
mojahistoria5821
 
MojaHistoria: Nim zdążyłam dokończyć śniadanie już można było usłyszeć rozbrzmiewające się echo szkolnego dzwonka. Wiedząc ,że za chwilę będę miała wejść do budynku gdzie spotkam zakochaną w sobie blondynkę ,czułam jak jedzenie chcę się uwolnić z brzuszka.
Zamknęłam oczy chwyciłam w dłoń tace i pomalutku ruszyłam się z miejsca. Przez to wszystko mało co nie zdążyłabym na pierwszą lekcję jaką była godzina wychowawczą.
Stanęłam jak wryta gdy zorientowałam się, że w pierwszej ławce siedzi poranna nerwuska. Jednak moje obawy trochę minęły gdy ktoś z ostatniej ławki krzyknął moje imię. Spojrzałam i dostrzegłam siedzącą na ławce dziewczyną, która dzisiaj mi uratowała skórę. Bez wahania poszłam w jej kierunku.
-A ty skąd znasz moje imię?- spytałam zdezorientowana, bo już sama nie pamiętałam czy się przedstawiałam.
-Po dzisiejszym śniadaniu każdy już wie kim jest ta ,,nowa,,.
-No tak...
-Arianda
-Tori ale to już wiesz...
-Miło mi. A więc, co cię sprowadza do En El Ritmo?
-Miłość do muzyki, do tego aby pełnić swoje marzenie.
-To witamy -rozłożyła ręce jakby obejmowała powietrze. Chciałam się wypytać jak przebiegają tutaj lekcję lecz nie zdążyłam, bo nauczycielka już zasiadła do biurka.
Okazało się, że moja wychowawczyni (a raczej mentorka jak to kazała na siebie mówić) jest całkiem w porządku, więc byłam szczęśliwa pomimo rozpoczętego dnia.
-Kochani mam nadzieję, że pamiętacie o dzisiejszym la primera vez.
-Co to znaczy? -wyszeptałam jak najciszej tylko mogłam lecz i tak wszystko doszło do przodu.
-To jest ,,pierwszy raz,, dla osób z pierwszego roku. Ich pierwszy występ. Jako,że jest to liceum muzyczne to trzeba zaprezentować swój talent.- Wyjaśniła z ogromnym uśmiechem i spokojem w głosie nauczycielka.
-Skoro Tori jest tutaj nowa to też powinna wystąpić i pokazać nam co potrafi. -odezwała się dziewczyna z pierwszej ławki
-Ty musisz jak zwykle...-Arianda nie wytrzymała
-Dziewczyny spokój! - wrzasnęła kobieta i podążyła w moim kierunku- to nie jest taki zły pomysł. Mogłabyś dzisiaj na naszej powitalnej imprezie wystąpić jako pierwsza. Byś rozpoczęła spotkanie swoją piosenką, co ty na to?
-Em no nie wiem czy...
-Nie dasz rady?- wtrąciła się ta małpa. Nagle cała klasa patrzyła tylko na mnie i nie miałam już innego wyjścia jak się tylko zgodzić.
-Dobrze zrobię to.
-Bardzo się cieszę, a teraz przedstawienie  wam program na ten rok...
-Będzie dobrze-spojrzała na mnie z uśmiechem Arianda
-Mam nadzieję.
Jaie jeszcze wyzwania przyniesie mi ten dzień?!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego